"Nigdy nie wątp"- te słowa dały mi siłę. Wierzyłam w wyjątkowość tego, co razem przeżyliśmy.
Co mam, jednak myśleć, kiedy stopniowo odcina się ode mnie coraz bardziej? Od dwóch miesięcy nie wymieniliśmy nawet sms'a nie mówiąc o rozmowie, czy spotkaniu. Ostatnio zlikwidował nawet swojego maila na gmail. Kojarzył mu się ze mną, bo na moje zaproszenie go założył.
Ta pusta cisza między nami sprawia, że nie czuję już, że byłam dla niego kimś wyjątkowym, a być może nawet ważnym. Przecież nie rezygnuje się z osób ważnych i wyjątkowych. Chce się mieć je blisko nawet jeśli wszystko dookoła się zmienia.
Wątpię, K. Zrób coś.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz